Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednogarnkowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednogarnkowiec. Pokaż wszystkie posty

Bakłażan po indyjsku w tortilli z sosem do kofty z Green Waya

Mam ewidentną słabość do smaków i przypraw z kuchni indyjskiej (co widać np. tu, tu czy tu). Choć ta akurat potrawa jest raczej tą z kategorii fusion: modyfikacja przepisu na bakłażana z książki "Food of India" (z tej strony), owinięcie w tortillę to pomysł własny, a sos zaczerpnięty z Green Waya ;)

4

Ważnym dodatkiem jest sos. Kofta to moje ulubione dane w Green Wayu. Ale matko (i córko), ile się tego przepisu naszukałam w sieci! W końcu chyba jakiś eks pracownik się był zlitował i recepturę zdradził. Od razu uprzedzam, że smak, który jest wynikiem przepisu, jest bardziej ostry, niż sos, który podawany jest w Green Wayu. Ale smakuje baaaardzo podobnie :)


Składniki:


2 małe bakłażany lub 1 duży (ok. 700 g)
3 łyżki oleju
1 drobno posiekana cebula
2 łyżeczki imbiru lub starty kawałek świeżego (3 cm)
6 ząbków czosnku
1 łyżeczka suszonego kopru
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżka stołowa kolendry (najlepiej mielonej, do kupienia np. w Kuchniach Świata)
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne (lub chilli)
1 łyżeczka soli
puszka pomidorów

Sos jak do kofty w Green Wayu:

25 ml oleju
75 ml koncentratu pomidorowego
25 ml wiórków kokosowych
łyżeczka soku z cytryny
0,5 l śmietanki słodkiej 18%
1/2 łyżeczki pieprzu
1,5 łyżeczki imbiru w proszku
1,5 łyżeczki mielonego kminku
płaska łyżeczka chilli/pieprz cayenne
1,5 łyżeczki kolendry (najlepiej mielonej)
płaska łyżeczka soli

4-6 placków do tortilli

5


Przygotowanie:

1. Na oleju przez 10 minut smażyć cebulę (na małym ogniu), aż zbrązowieje (ale się nie przypali :)). W tym czasie pokroić bakłażany na kilku centymetrowe kawałki.

2. Dodać do woka imbir i czosnek, koper i kminek*. Gotować przez około 2 minuty, aż imbir i czosnek będą miękkie.

3. Dodać pozostałe przyprawy i pozostawić na ogniu przez 30 sekund.

4. Kawałki bakłażana dokładnie wymieszać z przyprawami.

5. Dodać pomidory, wymieszać i dusić przez około 15 minut.

6. Sos przygotowywać w wysokim garnku, bo będzie pryskać: na rozgrzanym oleju na krótko (5-7 sekund) zarumienić wiórki, po zdjęciu z gazu dodać koncentrat pomidorowy i sok z cytryny - wrócić na palnik i gotować na bardzo małym ogniu przez około 2 minuty. Dodać pozostałe przyprawy i śmietankę. Pozostawić na małym ogniu do zgęstnienia. Na koniec dodać sól

7. Na tortillę nałożyć 3-4 łyżki warzyw, zawinąć w kopertę**, polać sosem. Podawać z surówkami lub bez ;).

3 

*gdy nie mam korzenia imbiru, robię w osobnym małym naczyniu mieszankę przypraw, a do woka po cebuli wrzucam tylko czosnek, a potem wszystkie przyprawy razem
 **można też przed polaniem zapiec w piekarniku przez 10 minut
Read more

Fundiur czyli bakłażany po gruzińsku

Bakłażan to moje odkrycie tego sezonu, a ponoć hitem tego sezonu jest także Gruzja (ludzie książki piszą i wydają). Więc będzie miks hitów.

IMGP3707

Przepis na fundiur, jednogarnkową potrawę rodem z kuchni gruzińskiej, opowiedziała mi koleżanka z pracy (dzięki Natka!). W sieci można znaleźć opis przygotowania dania (niektórzy uważają, że to biedniejsza siostra ratatuja ;)), ale jest on najczęściej mało dokładny, autorzy w zasadzie nie podają proporcji warzyw. Według mojej informatorki proporcje powinny być takie, żeby wszystkie składniki miały podobną objętość; poniższe proporcje to wynik mojej kombinatoryki w tym temacie.A przygotowanie polega na krojeniu, duszeniu i przelewaniu. Proste. A smak bardzo przypomina nadziewane duszone papryki, które kiedyś jadłam na Ukrainie.

Składniki (obiad dla 4-5 osób):

2 średniej wielkości bakłażany (około 1 kg)
2 papryki czerwone
2 papryki żółte
6 pomidorów średniej wielkości
1,5 średniej wielkości cebuli
3 ząbki czosnku
sól i pieprz do smaku
6 łyżek oliwy

Przygotowanie:

1. Bakłażany przekroić wzdłuż na pół, a połówki - jeszcze raz wzdłuż na pół (efektem mają być paski o przekroju "trójkąta"). Pokroić w 2 cm kawałki*.

2. Na scenę wchodzi wok. 2 łyżki oleju rozgrzać w woku. Wsypać bakłażany, dusić po przykryciem przez 10-15 minut - aż trochę zmiękną i miąższ zbrązowieje. Przełożyć do dużego garnka (ok. 5 l). Trzeba pamiętać, by za każdym razem przekładać do garnka całą zawartość woka, łącznie z sokami, które powstają przy duszeniu warzyw.

3. Paprykę pozbawić nasion, pokroić na 2 cm kostkę.

4. Łyżkę oliwy rozgrzać w woku, wrzucić paprykę, dusić pod przykryciem około 10 minut. Przełożyć do dużego garnka.

5. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, pokroić w plastry.

6. Łyżkę oliwy rozgrzać w woku, wrzucić pomidory, dusić pod przykryciem około 10 minut. Przełożyć do dużego garnka.

7. Łyżkę oliwy rozgrzać w woku, wrzucić cebulę, dusić pod przykryciem około 5 minut. Przełożyć do dużego garnka.

8. Wok w końcu można odstawić ;). Do uduszonych warzyw dodać wyciśnięty czosnek, pieprz i sól (kręciłam młynkami po około 10 razy ;)).

9. Przez 20 minut dusić na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu mieszając.

10. Podawać jako danie główne, z młodymi ziemniakami z koperkiem lub smażonymi z czosnkiem. Niebo.


*Można na 10 minut po przekrojeniu na 4 części posypać solą i skropić cytryną, by ew. gorzki posmak czasami obecny w miąższu zniknął, a potem przepłukać warzywa.

IMGP3701
Read more

Kokosowy kalafior

Kalafior uwielbiam w prostej formie: podgotowany, a potem smażony, z posmakiem lekkiego przypalenia :). Albo ugotowany, podawany z bułką tartą. Mniam. Ale od mniej więcej roku jestem fanką także innej wersji kwiatu kalafiora.

Parafrazując Kasię Nosowską - nie wygląd to przesadnie ładnie. Ale są potrawy, w zasadzie tak rzecz ma się z wszystkimi daniami "jednogarnkowymi", które choć nie powalają estetyką, są pyszne.

kokokal

Pomysł na kalafior z ulubioną indyjską nutą i kokosem pochodzi z książki "Przemytnicy marchewki, groszku, soczewicy" autorstwa rodziny Szaciłło. Książka ciekawa: zdecydowanie dla tych, którzy nie muszą jeść mięsa ;), "oswaja" wprowadzenie często nielubianych warzyw do menu dzieci, ale i dorosłych, dodaje kilka egzotycznych przypraw co codziennego jadłospisu. Poza kalafiorem baaaardzo polecam kotlety z kaszy gryczanej z sosem pieczarkowym. Ale ad rem :)

Składniki (danie główne dla 2 osób):

1/2 średniej wielkości kalafiora (u mnie 2 malutkie)
4 żółte pomidory (zużyłam 250 g koktajlowych; próbowałam też zamienić żółte na pellati z puszki, ale to już nie jest to samo - lepiej trzymać się przepisu)
oliwa z oliwek (razem 5-6 łyżek)
2/3 szklanki jogurtu naturalnego (u mnie ok. 300 g)
1/3 szklanki wiórków kokosowych


Masala:
1 łyżka kuminu/kminu rzymskiego
płaska łyżeczka cynamonu
 płaska łyżeczka asafetidy
4 goździki
czubata łyżeczka mielonego imbiru
czubata łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej



Przygotowanie:

1. Kalafior umyć, podzielić na małe różyczki.

2. Łyżkę oliwy rozgrzać na wysokiej patelni lub w woku, wrzucić kalafior, dodać 2-3 łyżki wody, dusić do względnej miękkości (ok. 10 minut).

3. Pomidory pokroić w plastry, dorzucić do  kalafiora. Często mieszać, bo może przywierać - dusić przez kolejne 10 minut, a w zasadzie do miękkości kalafiora.

4. Na 4-5 łyżkach rozgrzanej oliwy przyrumienić kokos (wystarczy ok. 10 sekund), dorzucić wszystkie przyprawy, mieszać jeszcze przez ok. 10 sekund.

5. Masalę dokładnie wymieszać z kalafiorem na patelni, zalać jogurtem i jeszcze przez minutę podgrzewać.

2
Read more

Zupa dahl

Moja druga zupa z mlekiem kokosowym. Orientalna z nazwy, pikantna w smaku, składnikowo przystępna, szybka i syta, pyszna i prosta. Matko, ile przymiotników na p! Indyjska dahl.


Litera "p" ma udział w jeszcze jednym ważnym pojęciu. W sumie można powiedzieć, że dahl to zupa składająca się głównie z przypraw :)

  
Składniki dla 4-6 osób (w zależności, czy to jedyne danie podczas posiłku):

2 ząbki czosnku
1 średniej wielkości cebula
2 łyżki masła
1 łyżeczka kurkumy (ew. curry)
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka kuminu - kminku rzymskiego (ew. indyskiego)
1 łyżeczka garam masala*
1/2 łyżeczki chilli
1 łyżeczka pasty z kolendry (lub kawałek posiekanej świeżej kolendry)
2 puszki pomidorów bez skórki
szklanka czerwonej soczewicy
200 ml mleczka kokosowego (ew. słodkiej śmietanki)
750 ml bulionu
1 łyżka sosu sojowego
sok z połowy limonki (ew. cytryny)
chlebek naan lub inne pieczywo

*garam masala to mieszanka przypraw, którą można kupić m.in. w Kuchniach Świata, ale kiedy pierwszy raz robiłam tę zupę, nie było takowego pod b(l)okiem. Przygotowuje się ją jednak szybko i prosto. Niżej wymienione przyprawy należy prażyć osobno na patelni przez ok. 2-3 minuty, następnie razem zmielić.


2 łyżeczki kuminu lub kminku
2 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki kardamonu
2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka cynamonu
5 kawałków goździków
1 liść laurowy
1 łyżeczka gałki muszkatołowej

Składników bez liku, wykonanie banalne.

Przygotowanie:

1. Czosnek i cebulę obrać, posiekać. 

2. Masło rozpuścić w rondlu, przez około 30 sekund smażyć cebulę i czosnek. 

3. Dodać przyprawy (poza sosem sojowym) i smażyć jeszcze przez 30 sekund. 

4. Dodać pomidory, bulion, sos sojowy, mleko kokosowe i soczewicę. Gotować na małym ogniu przez 20 minut. 

Zupa jest sycąca, ale warto podawać ją z chlebem albo chlebkiem naan (za pierwszym razem razowiec świetnie się sprawdził). Naan można kupić w Kuchniach Świata (mini chlebki) lub przyrządzić samodzielnie, co planuję zrobić, przygotowując zupę trzeci raz :). 

Read more

Gulasz być może grecki

Zapoznaję się bliżej w wołowiną. Do tej pory poza tatarem, mam na koncie niezbyt udane eksperymenty ze stekami, a że mięso to zdrowsze od wieprza, warto nadal próbować ;)

Nie wiem, czy faktycznie danie ma rodowód z kraju Zorby (czy raczej jest z nim tak, daniem, nie Zorbą, jak z plackami po węgiersku czy rybą po grecku...), ale podoba mi się kwaskowaty smak i mocno wyczuwalny zapach cynamonu. Oryginalnie (według przepisu z Współczesnej kuchni domowej) podawany z fetą, w wyniku chwilowego braku tego sera w lodówce, skorzystałam z opcji dodania czarnych oliwek. Gulasz  jak to gulasz - zwykle nie wygląda szczególnie apetycznie :)

 

Składniki dla 2 osób:

2 plastry ładnej wołowiny (chudy udziec wołowy, ok. 40 dkg)
8 łyżek oliwy
3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 łyżki octu winnego
3 szklanki wody
pół łyżeczki mielonego kminku (może być także w całości)
kawałek cynamonu
ok. 10 małych cebulek (użyłam 3 szalotki)
15 dkg fety lub/i ok. 10 czarnych oliwek

Przygotowanie:

1. Mięso umyć i pokroić na małe kawałki (przepis sugeruje wielkość pudełka od zapałek, myślę, że warto, by były o połowę mniejsze).

2. Oliwę podgrzać w wysokim i dość szerokim garnku/rondlu, obsmażyć kawałki mięsa z dwóch stron.

3. Włać 3 szklanki wody, dodać koncentrat pomidorowy, ocet, przyprawy, pieprz i sól do smaku. Cebulki można gotować przez ok. minuty we wrzącej wodzie - ja szalotkę pokroiłam na 4 części
i dodałam bezpośrednio do wywaru mięsnego. Wywaru jest dużo i nie jest gęsty, ale przez godzinę wyparuje i być może trzeba będzie dolać jeszcze wody ;)

4. Dusić na niewielkim ogniu przez około godzinę i 15 minut, by mięso było miękkie.

5. Po nałożeniu na talerz, posypać fetą lub oliwkami. Można podawać z chlebem, makaronem, sałatą lub fasolką szparagową.
Read more
Related Posts with Thumbnails